Współumuzycznienie

Malowanie mieszkania to wbrew pozorom dobry czas, dorosły człowiek zostaje sam z kurzem i zapachem farby.

Jeszcze ciekawiej robi się, jak dorosły człowiek przewala swoje skarby z szafek do pudełek i na odwrót.

I znajduje jeden z najfajniejszych prezentów, jakie w życiu dostał:
NIN pretty hate machine

I nagle uświadamia sobie coś strasznego.

Dorosły człowiek nie nuci wieczorem The Day The World Went Away, nie nuci Head Like A Hole idąc do pracy.

Zamiast tego jest odpowiednio Stary niedźwiedź mocno śpi i Praczki.

Znacie to? Nazwę to współumuzycznieniem – dzisiaj mały detox;)

 

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *