Zostań bohaterem we własnym ogrodzie*

Szpaki i inne dziobaki, plaga dziewięćdziesiątkująca jedne z moich ulubionych owoców.

Ostatnim razem jak patrzyłem co robią z czereśniami obiecałem sobie, że następnym razem przyjadę z wiatrówką. Albo najlepiej z gatlingiem.

Dzisiaj pojechaliśmy na resztki i choć miałem ochotę wyrównać rachunki za wcześniej dojrzewające czereśnie, to nie wypadało jednak wyciągać przy dzieciach broni z bagażnika. Nie było zresztą potrzeby, bo jeden z obcych zaplątał się w dziadkowe pole siłowe i odstraszał resztę.

DSC_6665

Mało tego, małe oczka latorośli ze łzami w kącikach zmusiły mnie telepatycznie do wygrzebania z garażu rękawic i obcinaczek do drutu.

DSC_6668 DSC_6674

Te same małe, załzawione oczka Hani i Zuzu sprawiły, że nie było rytualnego szaszłyka…

DSC_6675 DSC_6676

Wypuściłem drania, mam nadzieję, że mimo otarć zregeneruje się gdzieś poza zasięgiem kotów.

 

* o ile masz własny ogród, ja wykorzystałem w tym celu ogród moich Rodziców – dzięki;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *