Niedaleko pada jabłko od klawiatury

Pamiętam bardzo dobrze, kiedy dostałem pierwszą lutownicę od mojego Taty. To była taka transformatorowa, zielona, starsza ode mnie, a ja miałem wtedy 13 lat. Nigdy nie zapomnę tego zapachu. Kalafonia, palona emlia, po prostu bajka. Poczułem się jak ktoś zupełnie wyjątkowy. Dziś sam jestem ojcem, więc cóż bym mógł dać swojej córce, jeśli nie moją klawiaturę? Ona także jest kimś wyjątkowym.

DSC_3695-EditA Ty? Dzielisz hobby ze swoim dzieckiem?

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *