Blyby uratowane!

Prawie 3 lata temu pojawiły się u nas blyby – tutaj możecie sobie przypomnieć.

Ostatnio wydawało mi się, że w sumie to nikt poza mną się nimi nie interesuje, Koloniad większość zeżarł, o karmieniu nikt nie pamięta, glonami zarasta. Chciałem oddać komuś rybki, a akwarium znajomym, od których je dzierżawimy. Aż tu się nagle okazało, że Zuzia obczaiła jak podsunąć stołek do szafki z akwarium.

blyby-akwarium-ryby-dzieciI tak go sobie codziennie przysuwa, macha rybkom, głaszcze je bezprzewodowo, gada do nich. blyby-akwarium-ryby-dzieci-2Wyszło na to, że akwarium jednak jest nam potrzebne. Poszedłem z Hanią do sklepu, kupiliśmy kilka rybek nowych, kolorowych, nową roślinkę. Jeszcze tylko podsypać żwirku, oskrobać szybki i będzie jak nowe:)

Gdyby kogoś skład tej dziwnej ferajny interesował:

  • Koloniadek – chyba samica, bo strasznie brutalny stwór;)
  • dwa neonki
  • dwa albinotyczne kiryski
  • dwa rodostomusy
  • jeden (jedno?:) danio, były trzy, ale Koloniadek się nimi zajął…

Nazw roślinek nie pamiętam. Jedne są zielone, a inne zielone bardziej. O! Jedna się chyba anubias nazywa;)

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *