Mama: EKO, ale tylko trochę #1

To mój debiut w pisaniu na bloga. Mąż zachęcał od dawna, ja się broniłam. Jestem za to świetnym krytykiem i zleceniodawcą. Temat Eko – nawet kiedy się tak nie nazywał – towarzyszy mi od mojego domu rodzinnego. Był ogródek i był kompost. Były własne przetwory – od zawsze. Było ściganie wieczne „gaś światło” i „nie lej tyle wody”. I Jeszcze były pieluchy, tetrowe, każdy je miał. Zdarzyło się i mi kilka razy prać taką po rodzeństwie, a jak. W naszym domu jest tego Eko w każdym kącie po troszkę. Są też Eko niewypały. Bo zanim coś wyszło, były próby i błędy albo po prostu małe eksperymenty.

Eko balkon Taki nasz mały ogródek. Hania była inspiracją do tego pomysłu. Kiedy widziałam z jaką radością wpada na ogródek u babci jednej czy drugiej i małymi łapkami skubie z gałązek poziomki, truskawki czy maliny. Pomyślałam wtedy, że może warto spróbować. 20140830 rocznicowe-15 Rok temu posadziliśmy w doniczkach na balkonie poziomki przekopane z babciowych grządek i truskawki. Od Niani dostaliśmy pomidory. Po części się udało – mała zachwycona biegała codziennie i podlewała i liczyła ile urosły krzaczki, a ile poziomek do zerwania.Truskawka dała całe dwa owoce, poziomki miały za mało ziemi i szybko się wyrodziły. Pomidory miały za mało światła i wprawdzie urosły wysokie i obrodziły, ale w październiku zrywaliśmy zielone bo nie złapały koloru. Dojrzewały w domu. _DSC5551 W tym roku chcieliśmy powtórzyć zabawę i uprawę doniczek. Sadzonki pomidorów prosto z obornikiem i dżdżownicami niestety zjadła zaraza jakaś zaraz po wsadzeniu do dużych donic. Truskawki okazały się jednorazowe i choć było ich więcej na początku, bo z trzech krzaczków może koło 10 sztuk, to potem już do końca nic. 20140830 rocznicowe-12 Zamiast poziomek wsadziliśmy dwa krzaki borówki. Wg zaleceń, że ziemia z torfem, że na wierzch kora i magiczny nawóz w kulkach. Udało się. Krzak poszedł w liście. Owoców nie ma. borówka amerykańska na balkonie Jedyne co dopisuje to mięta. Też wykopana z ogródka. Rośnie jak chce, byle jak, ale rośnie. Mimo wszystko Hania ma frajdę. Lubi doniczki, swoją konewkę i podlewanie. I nie oszczędza roślinkom wody.

Eko zabawki To akurat nie należy do kategorii niewypałów. Mamy ich dużo. Nie kupujemy. Robimy sami. Z papieru, pustych butelek po wodzie, szmatek i tego, co w domu dostępne, jak kiedyś. Ja zapoczątkowałam. Tata i Hania uwielbiają. Również Niania swoim talentem dołożyła do kolekcji niejedną Eko – zabawkę. A potem szkoda wyrzucić, bo to własna praca. _DSC8191

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *