Kawa z rana…

Hania miała w poważaniu wczorajsze fajerwerki. Spała sobie w najlepsze. Ale kawa rano musiała być:

H: Tatoooo, chcem mInkę!

T: Z mleczkiem?

H: Bez mInki tato! Z mleczkiem.

„mInka” to oczywiście kawa Inka.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *